Przepis na Fasolkę po Bretońsku, taką prawdziwą domową, łatwą i szybą do ugotowania.
Doskonałą do zamrożenia, a nawet zawekowania.
Fasolę kupujemy suchą i koniecznie trzeba ją wcześniej namoczyć, zalać dużą ilością wody, właściwie nie może być jej za dużo, jedynie za mało. Fasola powinna być przykryta wodą z dużym zapasem, w czasie pęcznienia ,,wypije” naprawdę pokaźną ilość płynu.
Zasada jest taka, a pytania często się pojawiają:
Fasolę namaczamy i tę na fasolkę po bretońsku i tę na zupę fasolową. Fasolą powinna być moczona ok. 12h.
Grochu łuskanego nie namaczamy. Groch rozpada się szybko i w czasie gotowania np. zupy całkowicie zmięknie.
Przechowywanie fasolki po bretońsku jest bardzo łatwe.
Po ugotowaniu i całkowitym wystudzeniu można przechowywać ją w lodówce ok. 3-4 dni.
Można zamrozić i przechowywać zamrożoną do 3-mcy.
Można w końcu zawekować, czyli po ugotowaniu kiedy fasolka po bretońsku jest bardzo gorąca, przekładamy ją do czystych słoików, natychmiast zakręcamy i odwracamy do góry dnem, przykrywamy ręcznikiem i pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia. Następnie sprawdzamy czy w zimnych już słoikach zakrętka jest lekko wklęsła, czyli czy fasolka dobrze się zamknęła i mamy pewność, że nie zacznie się psuć.
Tak zawekowaną fasolkę można przechowywać w chłodnym miejscu, nie musi to być lodówka, przez ok. 2 mce.
Doskonale sprawdza się również jako przetwory dla np. podróżników, lub kierowców którzy wyjeżdżają w długie trasy.
Polecam i życzę Wam smacznego 🙂

SKŁADNIKI
- 500 g suchej fasoli ,,Jaś"
- woda
- 1 duży liść laurowy
- 4 ziarna ziela angielskiego
- 6-8 ziaren pieprzu
- 2-3 łyżeczki soli (doprawiamy zgodnie z upodobaniem)
- ok. 400 g dobrej kiełbasy (u mnie Śląska)
- ok. 200 g boczku wędzonego
- 500 ml. przecieru pomidorowego
- 2 łyżki majeranku
- olej do smażenia
przygotowanie
Suchą fasolę płuczemy dokładnie.
Fasolę wsypujemy do dużego naczynia, zalewamy nową wodą, która powinna sięgać ponad wierzch ziaren. Odstawiamy na całą ok. 12 h lub na noc.
Fasola musi zmięknąć i napęcznieć.
Do dużego garnka wlewamy napęczniałą fasolą i wodę w której się moczyła. Dodajemy przyprawy (bez soli) ziele angielskie, liść laurowy, pieprz i boczek wędzony.
Jeśli trzeba dolewamy więcej wody bo powinna sięgać nad powierzchnię fasoli.
Doprowadzamy do zagotowania, zmniejszamy płomień i na średnim ogniu, pod przykryciem gotujemy fasolę przez ok. 60 min.
Od czasu do czasu odkrywamy garnek i sprawdzamy czy fasola jest miękka, najlepiej sprawdzać to widelcem.
Kiedy fasola jest miękka, wyjmujemy boczek, odkładamy, aby przestygł. Fasolę solimy, na początek dodajemy ok. 1,5 łyżeczki soli, przykrywamy i dalej gotujemy.
Kiełbasę kroimy w kostkę, lub półplasterki. Od boczku odkrajamy skórę, boczek kroimy w kostkę.
Na dużej patelni podsmażamy najpierw kiełbasę, mieszamy od czasu do czasu. Kiedy kiełbasa zacznie się przyrumieniać dodajemy boczek.
Jeśli kiełbasa jest bardzo sucha i nie chce się zbyd ładnie smażyć dodajemy odrobinę oleju. Kiełbasa powinna być smażona na dość dużym ogniu.
Kiedy kiełbasa i boczek zaczną się rumieni , mieszamy je i zdejmujemy z ognia.
Do gotującej się fasoli wkładamy kiełbasę i boczek, mieszamy, przykrywamy i gotujemy ok. 5 min.
Następnie odkrywamy garnek i wlewamy przecier pomidorowy, mieszamy i dodajemy majeranek, znowu mieszamy.
Gotujemy jeszcze kilka minut.
Jeśli uznamy, że sos jest zbyt rzadki, rozgniatamy kilka ziaren fasoli, mieszamy i to powinno wystarczyć do ew. zagęszczenia sosu.
Doprawiamy solą i pieprzem jeśli to konieczne.
Podgrzewamy i podajemy.